Życie z brodą

6/26/2015 03:45:00 PM

Czyli czego się dowiedziałam o brodzie i jej pielęgnacji, żyjąc z Właścicielem Brody od dwóch lat. Niestety, chwilowo musicie wybaczyć, że nie ma zdjęć rzeczonej brody, ale trwają prace namawiające.

A więc...

a oto i właściciel najlepszej brody Bearded Villains, @rabyma, Instagram

...broda!

Pięć faktów o pielęgnacji brody (zwłaszcza tej dłuższej, "drwalowej")

Końcówki brody się rozdwajają.
Nic dziwnego, zwłaszcza przy dłuższych brodach. Włos brody jest może twardszy, ale też mocno narażony na zniszczenia zewnętrzne, ocieranie się o zamki bluz, talerze, ubrania, paski plecaka nawet i różne inne. Trudniej ją zabezpieczyć przed tymi uszkodzeniami, ale są na to sposoby. Przede wszystkim: regularne podcinanie! Nie tylko po to, żeby broda miała nadal swój odpowiedni kształt, ale też po to, żeby zniszczenia nie pięły się w górę włosa!

Pielęgnacja brody przypomina trochę pielęgnację kręconych włosów.
Głównie dlatego że najczęściej włosy mają swój naturalny skręt. Najważniejszą rzeczą tutaj jest to, że brodę najlepiej, najzdrowiej i najbardziej bezboleśnie czesać na mokro, kiedy włosy są miększe i podatne na współpracę. Jeśli mamy ochotę zrobić to na sucho (i mam na myśli rzeczywiście czesać, a nie tylko poprawić trzy sterczące włoski), najlepszy do tego będzie grzebień z szerokimi zębami. I tak jak przy włosach, brodę też najlepiej czesać (w miarę możliwości) od dołu, żeby uniknąć wydłubywania grzebienia z zarostu.

Broda może powodować problemy ze skórą.
Początkowo chciałam nawet napisać: broda może mieć łupież, ale to nie musi być tylko to. Generalnie skóra pod brodą jest suchsza i bardziej wrażliwa, co może powodować problemy. Warto o nią zadbać, używając odpowiednich szamponów, ewentualnie odżywek czy olejów. Na nagłe wypadki przydatna okazać się może emulsja do suchej skóry głowy Emolium (działa!) albo tłusty krem (również działa, ale trudniej się go nakłada, no i nie da się uniknąć nakremowania także włosów, chociaż w części). Oprócz tego, broda może również... boleć. To prawdopodobnie wrażliwe cebulki/mieszki albo właśnie podrażniona skóra. Dobre nawilżenie powinno zniwelować ten problem.

Brodę można, a nawet powinno się olejować.
Olejowanie brody przede wszystkim sprawi, że końcówki będą zabezpieczone przez zniszczeniami. Oprócz tego olejowanie pomaga w stylizacji (może zastąpić np. wosk), nawilża włosy (i skórę, jeśli nałożymy obficiej), a do tego sprawia, że broda ładnie pachnie.
Istnieją drogie, luksusowo wyglądające oleje specjalnie do brody, jednak ich skład to głównie olejki zapachowe. A nawet jeśli ich skład jest przyzwoity, to o ile nie chcemy ich dać komuś prezencie, o wiele lepiej zostać przy olejach do włosów, które są tańsze, a nierzadko zdrowsze. Cokolwiek jednak wybierzemy, olejujmy! Przy czym na porządną brodę wystarczy jedynie kilka pojedynczych kropli, warto nakładać z umiarem i dobrze rozprowadzać. Delikatny masaż skóry pod brodą również ma pozytywne działanie.

Brodę należy myć codziennie.

To wydaje się dość oczywiste, ale być może nie wszyscy o tym wiedzą. Myć - i to szamponem. Ponieważ broda towarzyszy we wszystkich codziennych czynnościach, włączając w to jedzenie, zbiera bardzo, bardzo dużo zarazków, których należy pozbywać się możliwie jak najczęściej. To tak tylko gwoli przypomnienia.

*
I jak? Spodobał Wam się post? Coś Was w nim zaskoczyło? Żyjecie z brodaczami, a może właśnie znaleźliście mój post z jej powodu? Podzielcie się swoimi wrażeniami!

Tematyka brody i jej pielęgnacji, w trochę bardziej szczegółowym ujęciu, na pewno jeszcze się tu pojawi, bo na półce leży olejek do próbowania i opisywania :)

A jako PS powiem Wam, że uwielbiam brody i ich pielęgnowanie, strzyżenie, modelowanie, olejowanie i wszystko inne i moim szalonym marzeniem jest praca w barber shopie, o.

Zobacz również

4 komentarze

  1. Powiem szczerze ze mi sie brody zdecydowanie niepodobają wiec tylko przeczytalam z ciekawosci ci napiszesz i to wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie skrycie podobaja sie chlopcy z zarostem;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Król małżonek też ma brodę :) Jestem fanką, a jakże.
    Ale pielęgnacji nie stosuje, chociaż wie o tym, że można, czym i jak. Jest dobrze. Ale może być lepiej...? Tylko żeby nie było, że "lepsze jest wrogiem dobrego" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O brodzie można by napisac całą epopeję :D Mój mąż ma długie włosy, niskoporowate, gładkie, proste, ciemne. Za to broda... mocno skręcona, sztywna, pojedyncze włosy w kolorze czarnym, rudym, troche siwych :D Puszczona luźno ma 5-10 cm długości. Po rozprostowaniu sięga do połowy klatki piersiowej. Mąż myje ją szamponem przeciwłupieżowym, czesze tylko na mokro moją szczotką TT, od święta nakłada na nią oliwkę Babydream naszej córeczki. Strasznie narzeka na ten skręt i podpytuje, czy nie dałoby się tego jakoś wyprostować :D Odżywki oczywiście nie wchodzą w grę, bo to "niemęskie" :p

    OdpowiedzUsuń

Polub mnie na Facebooku